Zabiegi na rozstępy w fazie zapalnej
Jeżeli na twoim ciele pojawiły się rozstępy, musisz koniecznie z nimi walczyć. Usuwanie prążków jest bowiem możliwe. Trzeba tylko działać szybko, a więc zastosować swojego rodzaju terapię szokową, której rozstępy nie lubią. Bowiem jak się okazuje – im szybciej zaczniemy działać, tym większe prawdopodobieństwo, że prążki całkowicie znikną z naszego ciała. Skuteczne mogą okazać się zabiegi na rozstępy.
Co to znaczy, że rozstępy są w fazie zapalnej?
Rozstępy – jak sama nazwa wskazuje – powstają na skutek rozstępowania się skóry. Ma to miejsce wówczas, gdy nasza skóra (najczęściej jest to brzuch, uda, pośladki, ramiona) zostaje rozciągnięta do granic wytrzymałości. Jeżeli włókna białkowe, które odpowiadają za jej elastyczność nie są w stanie spełnić swoich zadań w stu procentach (na skutek „uszkodzenia” związanego z upośledzeniem fibroblastów przez kortyzol), wówczas skóra pęka na powierzchni. Efektem tego procesu jest pojawienie się wrzecionowatego kształtu pasm, które mają ciemnoróżowe bądź czerwono-fioletowe zabarwienie. To oznacza, że rozstępy znalazły się w fazie zapalnej.
Jak zwalczyć czerwone rozstępy?
Walkę z rozstępami najlepiej zacząć, gdy mają postać rzucających się w oczy (na skutek ciemnego zabarwienia) prążków. Wówczas większe jest prawdopodobieństwo całkowitego ich usunięcia. Jedną z metod redukowania czerwonych prążków są specjalne kosmetyki. Wadą tego typu preparatów jest to, że na rezultaty czasami trzeba sporo czekać. Natomiast samo smarowanie się wymaga systematyczności i dokładności.
Ale jest jeszcze jedno wyjście – zabiegi na rozstępy w fazie zapalnej. Takie kuracje można wykonać w dobrze wyposażonym salonie kosmetycznym albo też w gabinetach dermatologii estetycznej. Najpopularniejszymi, a zarazem najtańszymi zabiegami są: mezoterapia oraz mikrodermabrazja.
Na czym polega mezoterapia?
Mezoterapia jest zabiegiem, który polega na wstrzykiwaniu pod skórę specjalnie dobranych składników odżywczych, które mają postać koktajlu. Zabieg wykonuje się za pomocą cieniutkiej igły, dzięki czemu ból jest niemal nieodczuwalny. Jeżeli jednak ktoś ma „lęki” z powodu bólu zadanego igłą, wówczas można poprosić o znieczulenie – specjalista posmaruje ciało kremem o działaniu znieczulającym. Skórę nakłuwa się co pół-półtora centymetra, a następnie masuje się skórę, by odżywcze składniki zostały rozprowadzone równomiernie w „chore” miejsca.
Warto dodać, że ten odżywczy koktajl, który jest wstrzykiwany pod skórę składa się z substancji, które są dobierane w zależności od potrzeb pacjenta. Wszystko zależy od tego, z jakim problemem przychodzimy. Ale na pewno nie może zabraknąć substancji, które będą pobudzały produkcję kolagenu i elastyny, a więc włókien białkowych, które nadają skórze jej właściwości i zapewniają wytrzymałość oraz elastyczność.
Trzeba również wiedzieć, że mezoterapia może wiązać się z skutkami ubocznymi, a mianowicie siniakami. Mogą pojawiać się w sytuacji, gdy igła natrafi na naczynie krwionośne i je ukłuje. Bardzo rzadko, ale jednak, pojawiają się obrzęki. Warto podkreślić, że mezoterapię należy najlepiej wykonywać jesienią. Dzięki temu unikniemy ewentualnych przebarwień skóry pod wpływem działania promieni słonecznych.
Jakie będą rezultaty? Po wykonaniu serii kilku zabiegów, możemy spodziewać się, że rozstępy w fazie zapalnej znikną całkowicie. Na koniec należy wspomnieć o kosztach takiego zabiegu. Cena jednego seansu oscyluje wokół 250-350 złotych.
Co warto wiedzieć o mikrodermabrazji?
Równie skutecznym zabiegiem na rozstępy w fazie zapalnej jest mikrodermabrazja. W odróżnieniu od mezoterapii, ten zabieg jest całkowicie bezbolesny. Polega na złuszczaniu naskórka. Zabieg wykonywany jest za pomocą specjalnego aparatu, który wyposażony jest w diamentową głowicę (niektóre aparaty do mikrodermabrazji wyposażone są w ultradźwięki, a jeszcze inne jako element ścierający wykorzystują tlenek glinu). Kosmetyczka wodzi urządzeniem po naszej skórze i złuszcza naskórek warstwa po warstwie - do pożądanego momentu.
Choć zabieg jest całkowicie bezbolesny, można odczuwać – zwłaszcza na początku – lekkie zasysanie, które mija po przyzwyczajeniu. Jednorazowy zabieg mikrodermabrazji trwa około trzydziestu minut. Ważne jest, że po kuracji można „normalnie” funkcjonować – nie jest wymagana żadna rekonwalescencja. Zabieg nie wiąże się więc z żadnymi skutkami ubocznymi.
Po mikrodermabrazji można spodziewać się wyraźnego spłycenia rozstępów. Jeżeli zdecydujemy się na serię kilku zabiegów – w ilości od dwóch do czterech, wówczas rozstępy w fazie zapalnej całkowicie znikną. Koszt jednego seansu jest nieco niższy aniżeli cena mezoterapii i waha się w granicach od dwustu złotych do trzystu złotych.
4,65 k
